• Wpisów:59
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:44
  • Licznik odwiedzin:4 485 / 1824 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
iloveharrystyles
 
iniallharry
 
Zostan jeszcze... *.*
  • awatar ElisabethMorano: Mogłabym liczyć na zaglądnięcie na mojego bloga? pisze w nim opowiadanie o One Direction :D ----------------------------------------------- Siedzę teraz zupełnie sama w tym gównie! Wszyscy sie ode mnie osuneli. Własna matka sie mnie wyrzekała, a o ojcu nie ma co mówić. Ma mnie w dupie i żyje sobie jak pączek w maśle w Kalifornii, a ja z matką klepiemy biedę. Teraz kiedy wywalila mnie z domu zostalam z niczym. Przyjaciele? Miałam ich. No właśnie mialam. Odwrócili sie ode mnie. Zostalam sama. Zupełnie sama. **************** Jeżeli chcesz czytać dalej wejdź na mojego bloga :D
  • awatar Vanish♥: zgadzam się z Julcikiem <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No więc kochani.
Wydaje mi się ,że na prawdę powinnam skończyć z tym blogiem .To już nie ma sensu. Nikt tutaj nie wchodzi. Moje nowe opowiadanie będzie czytało góra 2 osoby.No więc jakby to powiedzieć ..... Koniec
Było mi z wami na prawdę dobrze No ale wszystko co piękne kiedyś się kończy. I właśnie teraz dobiegł koniec. Jest mi na prawdę przykro.Będę za wami mocno tęsknić . Kocham was ;* !!

  • awatar YourFashion ♥: ri.pinger.pl/pgr133/3b1f1d700009c56a51534683/logo+konkursu.jpg *Zapraszam do Wiosennego Rozdania* *Szanse wygranej są BARDZO DUŻE!* YourFashion.pinger.pl
  • awatar Vanish♥: Julka zdrajco jak cię spotkam to sobie pogadamy! :P
  • awatar ILoveHarryStyles: Jak mozesz nam to robic? Zostan!!! Duzo osob czyta twoje opowiadania... ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Cześć kochani ;*
Widzę , że jakoś nie macie ochoty już komentować mojego bloga..Nikt go prawie nie czyta , więc nie wiem czy jest większy sens pisać go dalej...
Wydaje mi się , że nowe opowiadanie jest o wiele lepsze od poprzedniego ... Nie chcę was do niczego zmuszać Ale coraz częściej zaczynam się zastanawiać nad usunięciem bloga .. Nie wiem czy to dobry , czy zły pomysł ... Ale pewnie i tak nie będziecie za nim tęsknić ...
Bardzo was kocham ;*
  • awatar shit-happens: Pisz dalej, będę czytać !
  • awatar Vanish♥: ty.... myślę, że nie muszę mówić, jak bym cię nazwała bejbeee :D ale masz pisać dalej, albo chociaż dla mnie :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
BOHATEROWIE

Meg April - Pochodzi z bogatej rodziny. Interesuję się fotografią i rysowaniem . Jej jedna z przyjaciółek czasami namawia ją do tańca . Ma 16 lat. Jest miła , opiekuńcza , cieszy się szczęściem innych . Od dziecka mieszka w Londynie.W szkole nie jest zbyt popularna , a nawet wcale nie jest . Ma dwie najlepsze przyjaciółki i to jej wystarcza , nie potrzebuje nikogo więcej . Najmocniej na świecie kocha swoją młodszą siostrę Lucy .


Jenifer Less- Jest miła , skromna , czasem wybuchowa. Bardzo ważne jest dla niej szczęście innych, a najważniejsze Meg i Rosalie . Interesuje się tańcem i śpiewem . Ma 17 lat. Kiedy skończyła 2 lata , jej rodzice postanowili się przeprowadzić do Londynu.Od tam tej pory ona i jej najlepsze przyjaciółki nie rozstaja się .



Rosalie Tipp - Ma 19 lat. Interesuje się sportem , lubi czytać książki . Jest miła , wybuchowa i wrażliwa. Łatwo ją zranić . Tak jak Meg od urodzenia mieszka w Londynie.Jest wolontariuszką w Domu Dziecka.




Lucy April - Młodsza siostra Meg . Ma 5 lat i chodzi do przedszkola.





One Direction - Ich to pewnie nie muszę przedstawiać
  • awatar Gość: fajnie xx
  • awatar Vanish♥: cool, i jak usuniesz, to przyjadę do ciebie w wakacje i ci tak tyłek złoję, skórę przetrzepię!!!!!!!!!!!!!!!1
  • awatar Never let me go♥: świetni bohaterzy ! jak chcesz wbij do mnie, dopiero zaczynam ale może cie zaciekawi :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kilka miesięcy później .
No i wszystko zakończyło się dobrze !
Tak bardzo się cieszę , że wszystko się ułożyło.
Mój wyjazd do Polski dał mi dużo do myślenia. Wydaje mi się , że nawet nam wszystkim wyszedł on na lepsze . Pewnie się już domyślacie , że dalej jestem z Horan'em , i jak na razie ani ja ani on się nigdzie od siebie nie wybieramy . Haha.
Chrissy i Harry . No cóż .... Oni to dopiero są szczęśliwi ! Ciągle jakieś podróże , kolacyjki , normalnie cud , miód i malina . hahah . O właśnie ! Muszę się wam czymś pochwalić ! Zostanę ciocią ! Tak ! Tak ! Zostanę ciocią ! Wanessa jest w ciąży ! Louis normalnie skacze codziennie z radości.Nawet zdążył już to opić z chłopakami , musiałyśmy ich zbierać z podłogi , ale niech się chłopak cieszy . W końcu to jego pierwszy maluch. Katy i Zayn , jak na razie z niczym się nie śpieszą. Malutkimi kroczkami , robią wszystko po kolei ... Są tacy słodcy .. Nie wiem czy już wam wspominałam , ale zamieszkaliśmy wszyscy w jednym domu . Mieszka nam się super , tylko tak szczerze , nie przyzwyczaiłam się jeszcze do widoku nagiego Harr'ego . Mam nadzieję , że z czasem się przyzwyczaję. hahaha.
Matko ! Zapomniałabym o Liam'ie ! Naszym kochanym Liam'ie . Harry i Chrissy nie musieli mu pomagać w znalezieniu jakiejś dziewczyny . Na całe szczęście wrócił mu rozum i dotarło do niego , że kocha Danielle.
No to , to by było chyba na tyle .. Chyba wszystko wam opowiedziałam ... No to słońca , może jeszcze do usłyszenia KONIEC

No kochani . To by było na tyle . Jakoś skończyła mi się wena na te opowiadanie . A po za tym to co miało się wydarzyć , się wydarzyło
Mam już napisany prolog na następne opowiadanie , ale nie wiem czy będe i czy w ogóle chcecie , żebym jej tutaj dodawała . Chcecie ?
Chciałabym wam podziękować za te miłe komentarze od was ;* To dla mnie na prawdę miłe Dziękuję )
  • awatar Kącik FF 1D: Hej :) Jeśli lubisz czytac opowiadania o One Direction Zapraszam do mnie :)
  • awatar One Direction - Fans Forever <3: Oh gosh... *.* Świetnie ;** Uwielbiaam i czekam na prolog następnego opowiadania, na pewno będzie tak samo świetne ja to ^^ *-*
  • awatar Carrots:*: Uwielbiam jak wszystko się dobrze kończy :) Ja czekam z niecierpliwością na prolog :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

zaczarowanaaaaaaaaa
 
iniallharry
 
besty.pl/2045000
Zobacz sobie to
 

 
A jednak zostałam Ufff....Całe szczęście xd
Ale niestety muszę za to ogarnąć swój pokoju , ale nawet mu się to przyda , bo mam tu straszny nie ogar. Więc jak posprzątam zabiorę się za dalszy ciąg rozdziału D
  • awatar other_ability: Nominuję Cię do Liebster Blog Award :) Pytania na moim blogu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie ma to jak zaspać do szkoły ;/
I iść tylko na trzy lekcje . Trochę to będzie dziwnie wyglądać , ale muszę iść -,-
Dzisiaj mam zajęcia
Ehh...Zaczęłam pisać nowy rozdział , może dzisiaj albo jutro go dodam )
 

onedirectionff
 
iniallharry
 

<3

Kiedy nowy rozdział ?? Proszę !! Oby jak najszybciej ;* Stęskniłam się za nimi ;3
  • awatar Shoot me: Z góry przepraszam za spam. Zapraszam na 2 rozdział. Liczę na twoją opinię w komentarzu :) http://reason-to-smilex.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
ROZDZIAŁ 20
Wzięłam kąpiel . Byłam trochę zmęczona więc się położyłam .Dostałam sms’a od Styles’a.
,,Będziemy u Ciebie za godzinę. ‘’
Przebrałam się w to
http://allani.pl/zestaw/558100 i zeszłam na dół .
Przygotowałam jakieś przekąski i napoje po czym poszłam do salonu. Włączyłam sobie TV.
Tak jak napisali przyjechali po godzinie. Otworzyłam drzwi i z wszystkimi się przywitałam.
Poszliśmy do salonu.
-Nalać wam coś do picia ? –zapytałam ale nikt nie odpowiedział – No dobra…- przeciągnęłam i usiadłam.
-Musimy poważnie pogadać – zaczął Liam
-Domyśliłam się . –szepnęłam – O co chodzi ?
-O ciebie i Niall’a.- powiedział Harry
-O nie ! –warknęłam-Nie chcę zaczynać tego tematu
- Rany dziewczyno ! On cię kocha ! –krzyknął Malik
-Kocha? Co ty do mnie mówisz Malik
- To co słyszałaś.- wtrąciła się Katy – Niall Cię naprawdę kocha.
-Jeśli to jest wasz plan na zatrzymanie mnie tutaj , to musicie wymyśleć coś innego . –oznajmiłam im
-To żaden plan. Ty naprawdę nic nie rozumiesz ? Niall Cie kocha !
-Sophie , ty nawet nie wiesz jak on teraz cierpi. – jęknęła Wanessa - Rozstał się z Demi z twojego
powodu .
-Co ?! Jak to z moje powodu ?! –zamarłam
-Wan , powiedz jej – powiedział Lou
-Bo ja się o ciebie kłóciłam z Demi.
-Zwariowałaś ?!
-Daj mi dokończyć .-syknęła-Musiałam Cię bronić.
-Musiałaś mnie bronić-powtórzyłam –Wiec co takiego mówiła ?
- że jesteś zwykłą gówniarą , że nie masz szans u Niall’a , że dobrze , że wyjechałaś , bo będzie miała czas ,żeby zrobić tak ,żeby Niall o tobie zapomniał , i Cię znienawidzić.-powiedziała cicho
-No tak. Mogłam się domyśleć . Ale wciąż nie rozumiem dlaczego rozstali się z moje powodu
-Powiedzieliśmy o tym Niall’owi . – powiedziała Chrissy
-CO ?! Obiecaliście , że nie będziecie nic robić.!
-Shopie zrozum ! Nie mogliśmy tego tak zostawić !-oburzył się Malik
- Niall bardzo się zdenerwował , ale zabolało go to bardzo .
-Nie dziwię się.-szepnęłam
-Zabolało go to , że dwie bardzo ważne dla niego dziewczyny okłamywały go.
-Nie rozumiem.
-Niall dowiedział się , że nigdy nie zakumulowałaś się z Demi- wytłumaczył Harry
-Boże-jęknęłam
-Ale to już Ci wybaczył . Najbardziej zraniłaś go tym , że zostałaś w Polsce. Gdybyś go widziała przez te pierwsze dni , po tym jak nam to oznajmiłaś. Nawet jeszcze teraz chodzi przygnębiony , ma oczy podkrążone , wrak człowieka. Widać jak bardzo za tobą tęskni.
-Ale ja nie dam rady być jego przyjaciółką , musicie mnie zrozumieć . Za bardzo go kocham, żeby być tylko dla niego przyjaciółką-po raz pierwszy przed nimi wszystkimi się do tego przyznałam
-Porozmawiaj z nim – powiedziała Katy – Powiedz mu to wszystko. Nie mówiąc mu tego wszystkiego po części go okłamujesz .
-Nie uważasz , że zasłużył chociaż na wyjaśnienia ? –zapytał Liam
-Ale…ale- jąkałam się – Chyba macie rację .
-Mamy-powiedzieli chórem a mnie to przeraziło
-Pojedziesz dzisiaj z nami.-powiedział Zayn – Bo znając Cię jutro zmienisz zdanie
-Taa… Znowu masz racje . – powiedziałam i wstałam
Po 40 minutach byliśmy pod ich domem. Serce zaczęło walić mi coraz mocniej i szybciej .
-Dziewczyno uspokój się . –zaśmiał się Louis-Zaraz serce Ci wyskoczy
-Sorrka. Może wpuście mnie na ogródek , ja tam na niego poczekam okej ?
-Dobra. – powiedział Liam i wszedł do domu jako pierwszy
Po chwili weszłam na ogródek. Usiadłam na krzesło i czekałam aż przyjdzie Niall.
Boże w co ja się wplatałam. Usłyszałam za sobą kroki. Wstałam i odwróciłam się w jego stronę.
-Cześć Niall – powiedziałam pół szeptem
-Sophie.-wyszeptał i do mnie podbiegł
Mocno go przytuliłam. Tak bardzo za tym tęskniłam.
-Co tu robisz ?-zapytał już chłodno
-Musiałam przyjechać . Nie dawałam już rady. Za bardzo za wami tęsknię .
- I co ? Przyjechałaś tutaj i myślisz , że coś się zmieni ?
-Nie wiem. Nic już nie wiem.-opadłam na krzesło.
Milczał.
-Niall , wiem , że Cię zraniłam . Przepraszam. Nie cofnę już czasu. Mogłam Ci wszystko powiedzieć na samym początku a nie udawać , że wszystko jest w porządku .
- To może chociaż teraz mi wytłumacz .
-Udawałam to wszystko bo nie chciałam Cię stracić . Wyjechałam, bo nie potrafiłam patrzeć jaki jesteś szczęśliwy z Demi. Ja , ja za bardzo Cię kocham , żeby być tylko dla ciebie przyjaciółką. Powiedziałam a po policzku spłynęła mi łza.
-Powiedziałaś , że mnie kochasz ?
-Czy to ma jakieś znaczenie ?
-Dla mnie ma. Sophie-wyszeptał i ujął moją twarz w dłonie.
*Oczami Niall’a
Utonąłem w jej zaszklonych oczach. Wiedziałem, że to chwila, w której mogę ją odzyskać. Pocałowałem ją delikatnie w czoło.
*Oczami Sophie
*Następnego dnia.
Obudziłam się w ramionach Niall’a . Horan jeszcze spał. Lekko wyplątałam się z jego objęć i poszłam się ubrać. Zeszłam na dół. Poszłam do kuchni się czegoś napić. Nalałam sobie soku i usiadłam na blat.
Nie mogę uwierzyć , że właśnie zrobiłam to z Niall’em. Najpiękniejsza noc w moim życiu.
-Cześć – powiedział Zayn wchodząc do kuchni
-Hej-uśmiechnęłam się – Jak tam ?
-To raczej ja powinienem się o to zapytać – zaśmiał się
-Nie rozumiem ?
- Zaśmiał się – Zostałaś tutaj na noc –poruszył znacząco brwiami
Poczułam jak się rumienię .
-Do niczego nie doszło – zaczęłam się bronić
-A te skrzypienie łóżka ? A te krzyki Niall’a ? Te jęki ? Ściany mają uszy kochana
- Boże Zayn przestań – jęknęłam
-Oo..Właśnie taki jęki
- Ja ci zaraz jęki pokaże – warknęłam – Tylko tym razem to ty będziesz jęczał – dodałam i zeskoczyłam z blatu
-Ja się ciebie nie boję – pokazał mi język
-Ahh tak ?
-Tak .
Kontem oka zauważyłam , że w rogu na blacie leży jego lusterko . Podeszłam i je wzięłam
-Nadal się nie boisz ? No bo wiesz . Lusterko może mi przez przypadek spaść , i rozwalić nie na drobne kawałki .
-Nie odważysz się.
-Chcesz zobaczyć ?
-Nie ! Nie ! Nie ! Oddaj !
-Oddam . Ale jeśli potwierdzisz , że w nocy nic nie słyszałeś .
-Dobra…Nic nie słyszałem … Albo słyszałem … Ale to chyba nie u was .
-To na pewno nie u nas
-Dobra już . Oddaj lusterko
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
No więc
Szczęśliwego nowego roku !
Aby wszystko wam się układało
Dużo One Direction !
Żebyście spełniali swoje marzenia
I tam najlepszego kochani ;*
 

milutka98
 
iniallharry
 
  • awatar Gość: <3
  • awatar Agata Korabel: OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO <3 Przekonałaś mnie :D Jak tylko skończy się impra , dodam nowy rozdział :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ROZDZIAŁ 19
*Oczami Chrissy
*Kilka godzin później
-Słuchajcie mnie – powiedziałam wchodząc do domu chłopców
Weszłam do salonu i stanęłam na środku .
-Mam ważną wiadomość. – powiedziałam
- Jaką ? – zapytał Harry
- Sophie , przylatuje za 3 godziny – powiedziałam i się uśmiechnęłam
-No co ty gadasz ?! – powiedział z niedowierzeniem Malik
- Tylko nie mówcie nic Niall’owi . –powiedziałam
-Czego macie mi nie mówić ? –zapytał Horan wchodząc do salonu
Boże jak on wygląda . Ma wory pod oczami , każdy włos w inną stronę.
- Rany Horan , zrób coś ze sobą .- powiedziałam i do niego podeszłam
- To co pojedziemy po nią ? – zapytała Katy
- Tak . No wiesz , w końcu moja babcia dawno tutaj nie była . Wiec za godzinę pojedziemy . A ty zrób coś z sobą – poklepałam Niall’a po ramieniu
*Oczami Sophie
Wsiadłam właśnie do samolotu . Za dwie godziny będę przy nich . Tak mocno się stęskniłam .Ale co ja im powiem ? Że przyjechałam pogadać sobie z Chrissy ? Przecież mnie wyśmieją i nigdy nie uwierzą .
Kiedy wylądowaliśmy , pośpiesznie wyszłam z samolotu i poszłam odebrać swój bagaż. Odebrałam i poszłam na zewnątrz . Rozglądałam się dookoła. Wyciągnęłam telefon i wybrałam numer do Chrissy.
Nie odebrała.
-Cześć-usłyszałam za sobą znany mi głos
Odwróciłam się i zobaczyła Chrissy.
-Chrissy- rzuciłam się jej na szyję - Tęskniłam .
-Ja też. Nawet nie wiesz jak bardzo. Ale twoje szczęście się skończy.
-Co ? Dlaczego ?
-No wiesz…. Czeka Cię spotkanie z Wan.
-Upss-jęknęłam – Chyba mi nogi z dup..tyłka powyrywa –zaśmiałam się
-Taa… Należy Ci się – powiedziała i zaczęła iść
Chwyciłam za walizkę i poszłam za nią.
-Zamówić taksówkę ?-zapytałam
-Nie trzeba.
Nagle stanęła. No tak mogłam się spodziewać , że nie przyjedzie sama.
-Hej?- uśmiechnęłam się
Stali w rządku. To było przerażające. Wszyscy na mnie patrzyli , a ja nie wiedziałam co mam powiedzieć .
-Co u was ? – palnęłam głupio
-Ty się pytasz co u nas ?! – wybuchła Wan – Dziewczyno od tak sobie postanowiłaś , że zostajesz w Polsce . Nie przyjechałaś po rzeczy ani nic. Kobieto ! Co ty sobie myślisz ?! – krzyczała
-Wan. Przykro mi.
-Tobie jest przykro ? –jęknął Harry – A wiesz jak nam jest przykro ? Że od tak sobie postanowiłaś nas zostawić ?
-To nie tak.
-A jak ? – zapytał Payne
- Ja nie mogłam wrócić . To dla mnie za trudne .
-Boże dziewczyno . – jęknęła Wan i mnie przytuliła – Proszę Cię , nigdy więcej takich numerów . Bo wtedy już Ci tego nie daruję.
-Zaśmiałam się – Ale tak dla jasności . To , że tutaj jestem to niczego nie zmienia
-Co masz na myśli ? –zapytał Malik
- Nie zostanę tutaj. Przyjechałam tylko na kilka dni.
-To się jeszcze okaże- szepnął
Spojrzałam na niego pytająco , ale on wsiadł do auta.
Jedziemy już dobrą godzinę.
- Mam nadzieję , że nie powiedzieliście Niall’owi ?-zapytałam
-Nie. Domyśleliśmy się , że nie będziesz chciała , żeby się dowiedział .-powiedziała Chrissy
-Taa..Dzieki. A mam jeszcze jedno pytanie .
-Wal.-powiedział Lou
-Co u niego ?
Wszyscy zamilkli . i patrzyli na każdego z osobna.
-Odpowiecie mi ?
-Później o tym pogadamy.-powiedziała Katy
Poczułam , że stanęliśmy .
-Teraz idź się przespać ,przebrać , przywitać z rodzicami . Przyjedziemy do ciebie wieczorem.-powiedział Malik
-Okej. To na razie-powiedziałam i wysiadłam.
Wyciągnęłam swoją walizkę z bagażnika i poszłam do domu.
Pierwsze co weszłam do kuchni. Nie wiem sama czemu. Jakoś mam taki odruch , że zawsze jako pierwsze idę do kuchni. Na stole leżała karteczka
,,Pewnie jak to przeczytasz , będziemy już na miejscu. Jesteśmy w delegacji. Strasznie Cię przepraszamy . Nie chcieli nam jej odwołać . Nie martw się przyjedziemy do ciebie do Polski , przy najbliższej okazji. Jedzenie masz w lodówce. – Mama i Tata ;* ‘’
No tak. Jak zwykle ich nie ma. Ale może teraz to i nawet dobrze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
WESOŁYCH ŚWIĄT , SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU , UDANEGO SYLWESTRA , DUUUŻO ONE DIRECTION , FAJNYCH PREZENTÓW,DUŻO PRZYJACIÓŁ I MIŁOŚCI . SPEŁNIENIA MARZEŃ ,ABY UKŁADAŁO WAM SIĘ W ŻYCIU . KOCHAM WAM SŁONECZKA ;*
 

olimpiusia22
 
iniallharry
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
ROZDZIAŁ 18
-O cicho ! Dzwoni – krzyknął Liam
(Rozmowa telefoniczna . L:Liam . S: Sophie)
L:Sophie ! dlaczego cię jeszcze nie ma w Londynie ?
S:Hej Liam . Jesteście wszyscy razem , tak jak prosiłam ?
L:Tak , wszyscy.
S: Więc okej . Później im wszystko powiesz , dobrze ?
L: Dobra . Ale co takiego mam im powiedzieć ?
S: Bo …. Bo ja nie wracam do Londynu .
L:O czym ty mówisz ?! Sophie !
S:Ja… ja przepraszam . Ale zrozum , ja nie mogę dalej patrzeć na Niall’a i Demi . Przykro mi . Będę za wami tęsknić . Mam nadzieję ,że zrozumiecie . Pa
(Koniec Rozmowy)
*Oczami Wanessy
- Liam !I co ? Co mówiła? – dopytywał się Harry
Liam popatrzył na Niall’a i usiadł .
Wiedziałam ,że coś jest nie tak .
-Liam ! Powiedz coś w końcu ! – warknęła Katy
- Mm … Więc. Sophie , nie wraca do Londynu – powiedział i wziął głęboki oddech
-ŻE CO ?! – krzyknęłam
- Ale jak to nie wraca ? – wycedziła Chrissy
Niall nie powiedział ani słowa , tylko wstał i wyszedł .
Chyba każdy z nas odprowadził go wzrokiem .
-Zabiję ją! – warknęłam
-Spokojnie – powiedział Liam
-Liam jakie spokojnie ?! Co ona sobie myśli ?! Chce nas tutaj zostawić ! Będzie sobie siedzieć w Polsce i będzie się starała zapomnieć o Niall’u i o tym , że wybrał Demi ! Niech ja ją tylko dorwę w swoje ręce , to przysięgam , cała z tego nie wyjdzie !
-No ale może to jest dobre wyjście – powiedziała Katy
- To nie jest dobre wyjście ! To żadne wyjście ! To , że będzie w Polsce to nic nie zmieni , ona za bardzo kocha n… nas wszystkich – powiedziałam . Kurde , prawie bym się wygadała , a przecież mógł to usłyszeć Niall
- Wan , musimy się z tym pogodzić .
- Ja się z tym nigdy nie pogodzę .- powiedziałam
- Nie wierzę . Ona nie może nie wrócić – powiedział Zayn
*Oczami Niall’a .
Wstałem i poszedłem do pokoju . Nie mogłem uwierzyć , że już jej nie zobaczę. Dlaczego ona tak postanowiła . Mogła mi powiedzieć jak Demi ją traktuje . Ale czuję , że nie Demi była powodem .
Ale nadal nie rozumie , dlaczego .
Położyłem się na łóżko i zamknąłem oczy . Musze sobie to wszystko poukładać .
*Oczami Katy
-Chodź Katy , odprowadzę Cię do domu . – powiedział Zayn i pomógł mi spać .
- Trzymajcie się – powiedziałam i poszłam za Zayn’em
Nadal nie mogę uwierzyć , że Sophie nas zostawiła i została w Polsce . Przecież jesteśmy przyjaciółmi , powinna nam powiedzieć i może spytać się nas o zdanie , co o tym myślimy .
Po 15 minutach byliśmy pod moim domem .
-Zayn . Matko , przecież … ona nie może nas tu zostawić – wtuliłam się w Zayn’a kiedy stanęliśmy
-Ciii-uspokajał mnie – Będzie dobrze . Uwierz mi .
-Znamy się od dziecka , zawsze sobie o wszystkim mówmy , a ona od tak sobie postanowiła , że zostaje w Polsce i nie wraca .
*Oczami Wanessy
Wtuliłam się w Louisa , bo nie chciałam , żeby zobaczył , że kilka łez poleciało po moim policzku .
Jak ona mogła to zrobić . Jeszcze nam o tym nie mówiąc . Przecież zawsze trzymałyśmy się razem . Naprawdę gdy ją tylko spotkam to oberwie .
*Oczami Chrissy
-Nie mogę w to uwierzyć – szepnęłam
-Słońce wiem , że jest Ci ciężko , tak samo jak reszcie . Ale chyba powinnyśmy uszanować jej decyzję . Ona chce być szczęśliwa , to nic złego .
-Ale jak ona chce być szczęśliwa bez nas . Bez ciebie , bez Louisa , bez Niall’a i całej reszty . ? Jeszcze nie dawno mówiła ,że jesteśmy jej życiem i to się nie zmieni . –szlochałam
- Ja wiem , rozumiem .
*Oczami Sophie
Oh.. Co ja narobiłam ? Nie chciałabym teraz zobaczyć ich min . Zraniłam ich . Matko jak Wan mnie dorwie to mi chyba nogi powyrywa .
*Miesiąc później
Wszyscy ciągle do mnie dzwonią , znaczy prawie wszyscy . Niall , nie zadzwonił jeszcze ani razu . Fakt piszemy czasami sms’y ale jednak to nie to samo . Chciałabym usłyszeć jego głos , ale nie mogę zadzwonić pierwsza .
Postanowiłam ,że zadzwonię do Chrissy.
(Rozmowa telefoniczna . S:Sophie / Ch:Chrissy)
S:Cześć Wan.
Ch: Hejka ! I jak tam ?
S: No jakby Ci to powiedzieć , nie za dobrze . Ale mniejsza z tym . Co u was ?
Ch: Co się dzieje ?
S:Nie, naprawdę nic się nie dzieje .
Ch: Sophie . Mów – nalegała
S: Chrissy, bo ja już nie daję rady .
Ch: Co masz na myśli ?
S: Tęsknie za wami . Myślałam ,że jeśli zostanę w Polsce to zapomnę o Demi , o Niall’u . Ale to jest za trudne . Tak , możesz teraz powiedzieć ,,A nie mówiłam ‘’
Ch:A nie mówiłam ? Ale zaraz to ty nic nie wiesz ?
S: O czym mam wiedzieć ?
Ch: Niall już z Demi nie jest od półtorej miesiąca .
S:Ale jak to ? Nic mi nie powiedział . Ale to i tak niczego nie zmienia . On chce się ze mną tylko przyjaźnić , a ja nie dam rady
Ch: Sophie , musisz przyjechać . Musimy porozmawiać .
S:Sama nie wiem ….
Ch: Rany Sophie . Proszę Cię.
S: Dobra , okej . Przylecę najszybciej jak się da . Zaraz sprawdzę kiedy są najbliższe wyloty .
Ch: Okej . No to do zobaczenia
Sa
(Koniec rozmowy)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
ROZDZIAŁ 17
*Oczami Sophi
Jestem już 3 tygodnie w Polsce . Tutaj czuję się całkiem inaczej . Jest mi tu dobrze . Poznałam nawet taką jedną dziewczynę, jest naprawdę fajna i miła , mieszka dwa domy dalej od babci . Ma na imię Rocky . Jej życie nie jest zbyt kolorowe . Dobrze się nam rozmawia . Wszystko układa się dobrze , jednak dalej myślę o Niall’u . Za 4 dni mam samolot powrotny do Londynu . Ale nie wiem czy chcę wrócić . Rodzice na pewno pozwolą mi tu zostać , w końcu mieszkałabym u babci a nie u kogoś nieznajomego .
Mm.. Ale to jednak nie jest takie proste . Co z dziewczynami ? Co z chłopakami ? Nie mogę ich zostawić .. Kurde . Nie chcę znowu zobaczyć Niall’a z Demi , za dużo mnie to kosztuje , mam nadzieję , że to zrozumią . Najpierw muszę pogadać z babcią i rodzicami . A później zajmę się resztą .
- Sophie , słońce ! –zawołała mnie babcia
-Tak babciu ? –zapytałam schodząc na duł
-Słoneczko , może poszłybyśmy sobie na spacer ?
-Oo.. To całkiem nie zły pomysł – zaśmiałam się – Wezmę tylko torbę – powiedziałam i wróciłam na górę aby zabrać torbę
*Oczami Niall’a
-Stary . Weź się w garść i zrób coś z sobą – powiedział Louis
- Niall , między tobą a Demi się nie układa . Męczysz się przy niej . – dodał Zayn
-Wcale się nie męczę . – zaprzeczyłem – Skąd wam to przyszło do głowy ?
- Boże człowieku ! Ty siebie słyszysz ?-warknął Zayn – Kiedy tylko spotkasz się z Demi , masz minę jakby nie wiem , jakby Cię ze skóry oberwali , skaczecie sobie do gardeł !
- A do tego Demi , ciągle naskakuje na Sophie . –powiedział Harry
-Co ? Jak to naskakuje na Sophie ? Harry o czym ty mówisz ?
- Kurde Harry , idioto – szturchnął go Zayn
-Sorrki , wymsknęło mi się – jęknął
-O co chodzi ? Powiecie mi w końcu ?
-No bo tak naprawdę to Demi z Sophie wcale się nie zakumulowały – powiedział Liam
-Ale jak to ? Przecież normalnie ze sobą rozmawiają , były chyba nawet na mieście razem .
-Wcale nie były . To było tylko , żebyś bardziej uwierzył ,że są koleżankami . A rozmawiają tylko jak ty jesteś w ich otoczeniu .
-Nic z tego nie rozumiem . – pokręciłem głową
-I powinneś wiedzieć coś jeszcze . – powiedział Lou
-Czyli co ?
- Harry podsłuchał rozmowę , jak Demi rozmawiała , a raczej kłóciła się z Wanessą o Sophie .
Demi wrzeszczała , że Sophie jest zwykłą gówniarą , że nie ma szans u ciebie , że dobrze , że Sophie wyjechała , bo będzie miała czas ,żeby zrobić tak ,żebyś zapomniał o Sophie , i żebyś ją znienawidził . –tłumaczył Liam
- Nie wierzę . – szepnąłem
-Nam nie wierzysz ? –zapytał Louis
- Nie . Nie wierzę ,że ona jest tak podła . – powiedziałem
- Wreszcie przejrzałeś na oczy – powiedział Zayn
-Musze się przejść – powiedziałem i wyszłem .
Nie mogę uwierzyć , że Demi tak mówiła , że ona naprawdę jej tak nienawidzi . Jak mogła mnie tak okłamywać . Nie rozumiem . Musze z nią pogadać .
*Oczami Chrissy
- Co za zołza ! – krzyknęłam
-Nie wierzę . Serio , co za idiotka – powiedziała Katy
- Nawet nie wiecie , jak mnie wtedy wmurowało kiedy powiedziała , że chcę zrobić tak , żeby Niall znienawidził Sophie .
-Musimy coś z tym zrobić . Musimy pogadać z Niall’em . – powiedziała Katy
-Nie możemy . Przecież obiecałyśmy Sophie , że nie będziemy robić żadnych numerów z Niall’em .
-Ale nie możemy przecież tego tak zostawić .
- Niall , nie będzie taki głupi . Prędzej czy później zorientuje się co ona knuje i kopnie ją w dupę . – powiedziała Wanessa
- Nie byłam tego pewna . – powiedziałam
- Daj spokój . Poczekamy zobaczymy .-powiedziała Katy
-Nie możemy z tym czekać . – jęknęła Wanessa
- Wan , nic z tym nie zrobimy . Czy nam się to podoba czy nie , rozumiesz ? – zapytałam
-Taaa – syknęła
*6 dni później
*Oczami Wanessy
Siedzimy właśnie wszyscy w domu u chłopaków .
- Cześć – powiedział Niall wchodząc do salonu
Był inny niż kilka dni temu .
-Hejka – powiedziałam i zrobiłam mu miejsce koło mnie
-A co to za zebranie ? –zaśmiał się
- Sophie nie wróciła jeszcze do Londynu – powiedziała Chrissy
- Przecież miała być dwa dni temu
-No właśnie miała . Napisała mi sms’a , że mamy być wszyscy razem , bo o 200 zadzwoni do któregoś z nas , i ma dla nas ważną wiadomość.-powiedział Harry
-Ale spokojnie . Może chce nam tylko powiedzieć , że wraca później – powiedziała Chrissy
  • awatar Lemon Tree ♥: o kurde! teraz będzie się działo.. on powie, że nie wraca i będzie ZONK echh ale Niall pojedzie do niej :P przecież oni muszą być razem ;) czeeeeekam już na koleją część!!! GENIALNIE :*
  • awatar I’m in love with you ♥: mega ♥
  • awatar Carrots:*: WRÓCI??? Hmm.... Chyba nie wytrzymam z ciekawości...:P Świetny:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Hejka
Daawno tutaj nie pisałam heh . Ale to pewnie dlatego , że rozdziały mam na laptopie , a rodzice mi go zabrali bo nie chce im się siedzieć na stacjonarnym -,-
Dzisiaj chcę wam się pochwalić do dostałam w paczce z Anglii

Jest to kalendarz adwentowy , książka i żelki Byy tam jeszcze jakieś ciuchy ,gry na WII (Wii dostane w innej paczce ) obraz z Londynu , kubek z StarBucks'a I różne inne .
Byłam dzisiaj na wycieczce w KRAKOWIE Jeju , jak tam jest pięknie ! Kocham Kraków <3
Nie za niedługo święta Cieszycie się ? Macie już prezenty dla bliskich ? ;*
  • awatar `Directionerka ♥: <333333
  • awatar Gość: http://przygoda-ewelin.blogspot.com/ Zapraszam!!! Pisze bloga o One Direction. Mam nadzieję, że mnie odwiedzisz i zostawisz po sobie ślad :)
  • awatar Gość: dzięki, mieszkam w Krakowie ;pp
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

milutka98
 
iniallharry
 
Hej wytypowałam Cię do

Gra "poznajemy się" więcej informacji na mojej stronie
 

 
ROZDZIAŁ 16
*Oczami Katy
Jedziemy już z Zayn’em 2 godziny .
-Możesz mi w końcu powiedzieć gdzie jedziemy ? –zapytałam
-Teraz już mogę . Bo jeszcze tylko 5 minut .
-Więc …. ?
-Jedziemy do moich rodziców . – powiedział
-Że jak ? Jak to do twoich rodziców ?
- Chcę , żebyś ich poznała . A po za tym to był ich pomysł – zaśmiał się
-Rany , Zayn . Zwariowałeś . Przecież oni mnie nie polubią . Wracaj do domu .
-Nie ma mowy . – jęknął – Skąd wiesz , że cię nie polubią ? Mamy taki sam gust , więc
-No to bardzo mnie pocieszyłeś .
-Spokojnie . Nie denerwuj się . Będzie dobrze . Obiecuję.
*10 minut później
Stoimy już przed rodzinnym domem Zayn’a .
Serce zaczęło mi bić coraz szybciej . Zayn obtulił mnie ramieniem i zadzwonił na dzwonek .
Po chwili otworzyła je kobieta . Miała czarne włosy . Oczy miała dokładnie takie same jak Zayn . Była tak samo śliczna jak on . Byli bardzo do siebie podobni , dlatego domyśliłam się , że to pani Malik .
-Zayn ! – ucieszyła się i go przytuliła
-Cześć mamo – zaśmiał się i się odsunął
Widać było ,że kobieta jest bardzo szczęśliwa , że w końcu zobaczyła swojego syna .
-Dzień Dobry – powiedziałam i się uśmiechnęłam
- Oh . Dzień Dobry . ! Ty jesteś Katy , prawda ?
-Tak .
-Bardzo mi miło . Jestem mamą Zayn’a . –uśmiechnęła się , i mnie przytuliła – Zayn , zajmij się bagażami , a ja zabieram Katy . Musi poznać resztę rodziny .
* 4 dni później
*Oczami Sophie .
Nadszedł czas wyjazdu . Niall myśli , że się wszystko już naprawiło ,że ja i Demi jesteśmy dobrymi koleżankami . Może i jesteśmy , ona wcale nie jest taka zła jak się wydaję . Ale muszę od tego odpocząć , jeśli zostałabym z nimi tutaj jeszcze tydzień to ,przysięgam nie wytrzymałabym i o wszystkim by się dowiedział . Myślałam , że to wszystko będzie łatwiejsze , że nie będzie tak źle , jednak znowu się pomyliłam . Coraz częściej mi się to zdarza . Chłopcy z dziewczynami widzą jak jest mi ciężko , chyba nawet się domyślają o co chodzi i dlaczego . Nie chcę na razie ich w tym upewniać , poczekam aż sami zapytają . Hmmm. Ale może jednak powinnam im powiedzieć . Ale znowu jak im powiem ,to nie mam pewności ,że przez przypadek się nie wygadają Niall’owi albo Demi .
Spakowałam jeszcze kosmetyczkę i mogłam zamykać już torbę .
Ubrałam się w to http://allani.pl/zestaw/515632 . Poczesałam włosy i zniosłam walizkę na dół.
Z rodzicami tak jak i resztą pożegnałam się rano , bo musieli pojechać wcześniej do pracy .
Wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam po taksówkę. Będzie za 10 minut .
Wzięłam jakąś karteczkę i napisałam króciutki liścik do rodziców
,, No więc za 10 min przyjedzie taksówka . Będę za wami bardzo tęsknić . Ale te wakacje wyjdą mi na lepsze , hmm… może tak mi się tam spodoba , że będę chciała tam zostać , kto wie .. hihi
Dziękuje , że mi to zaproponowaliście , sama bym na to nie wpadła . Jeśli będziecie się widzieć z dziewczynami , powiedźcie im , że będę za nimi tęsknić i , że to o czym myślą z resztą to jest to .
Kocham was . Będę dzwonić codziennie ;* ‘’ przyczepiłam ją na lodówkę i wyszłam .
Zakluczyłam dom i podeszłam do taksówkarza . Wsadził moją walizkę do bagażnika i wsiadł powrotem do taksówki . Sprawdziłam jeszcze raz czy mam wszystkie papiery i również wsiadłam .
Po 2 godzinach byliśmy na lotnisku . Dałam taksówkarzowi 30 funtów , pomógł mi wyciągnąć walizkę i odjechał . Kiedy weszłam już na halę , ktoś pociągnął mnie za walizkę . Chciałam już krzyknąć ,ale przede mną pojawili się chłopcy z Chrissy , Katy i Wanessą .
-Co wy tutaj robicie ? –zapytałam zdziwiona
- Przyjechaliśmy się pożegnać . – powiedział Niall
-Ale przecież rano się żegnaliśmy – zaśmiałam się – A po za tym mieliście gdzieś jechać .
-Taa.. To było kłamstwo . Chcieliśmy Ci zrobić niespodziankę – powiedziała Chrissy
-To miło – uśmiechnęłam się
-Wiemy – zaśmiał się Louis
,,Pasażerów lotu E1209 proszę o udanie się na odprawę . ‘’ – usłyszałam komunikat
-No to na mnie pora . – szepnęłam
-Miłej zabawy – powiedział Harry i mnie przytulił
Z każdym po kolei się pożegnałam i poszłam na odprawę .
Znalazłam swoje miejsce w samolocie i usiadłam . Założyłam słuchawki i włączyłam muzykę . Po 15 minutach wystartowaliśmy .
Napisałam sms’a do Chrissy .
,,Chrissy , tylko pamiętajcie , nie róbcie żadnych numerów z Niall’em . Nawet o mnie nie wspominajcie . Przekaż to reszcie ;* ‘’
Po chwili dostałam odpowiedź
,,Jasne , jasne . Nie przejmuj się . Nie zrobimy nic bez twojej zgody . Tak mi się wydaje ;* Baw się dobrze i nie myśl o Niall’u i o tym co dla niego robisz . ‘’
O tym co dla niego robie ? Czyli jednak wiedzą o co chodzi . No tak , pewnie Wanessa im powiedziała nie mam do niej żalu , chyba nawet lepiej , że im powiedziała. Mam nadzieję , że do Niall’a to nie doszło . Jeśli się o tym dowie , to chyba już będzie koniec .
  • awatar One Direction - Fans Forever <3: Kochamm.... Twoje... Wypociny !! ^^ Megaa.. ;* ;3 <33
  • awatar Katherina *,*: Haha ;D jakis stres :3 chce nowy ! : ) *Zapraszam na mojego bloga, dopiero zaczęłam :) piszę opowiadanie o 1D. :)!*
  • awatar Vanish♥: ależ ze mnie papla, no ale nic nie poradzę :D czekam na następny... słońce :D heuheuheu :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
ROZDZIAŁ 15
*Oczami Sophie
-Jak to wyjeżdżasz do Polski ?! – powtórzył zaskoczony
-Rodzice mi każą .
-Nie mogą Ci kazać ! – warknął – Przecież miałaś spróbować zakumulować się z Demi. Jak chcesz to zrobić przez tydzień ? Co podejdziesz do niej i powiesz ,, Hej Demi. Zakumplujemy się na tydzień , bo później wyjeżdżam do Polski . A później znowu mnie znienawidzisz , okej ?
-A po za tym babcia się za mną stęskniła … - szepnęłam – Ej, to z Demi , to całkiem nie zły pomysł ….
-Sophie , nie możesz teraz wyjechać !
-Niall , uspokój się . To przecież tylko miesiąc !
-Jak to miesiąc ?! Czyli jedziesz tam tylko na wakacje ??
-No a co myślałeś ? Przecież nie zostawię was tu wszystkich samych –zaśmiałam się
-To dobrze…- westchnął – Bo byłem już gotowy przeprowadzić bardzo poważną rozmowę z twoimi rodzicami –zaśmiał się
-zaśmiałam się . Oj Niall , Niall… Nigdy was nie zostawię –puściłam mu oczko
-Czyli między nami już wszystko porządku ? – zapytał
-Tak – pokiwałam głową i go przytuliłam
-To się cieszę –powiedział
Po chwili zaczął dzwonić mu telefon
-Sorrka- powiedział i wyciągnął telefon . – To Demi – powiedział patrząc na wyświetlacz – Cześć Demi . Jestem u Sophie . Demi , uspokój się , później się spotkamy to Ci wszystko wytłumaczę . Chcieliśmy tylko pogadać . Demi , przyjedź do mnie wieczorem to pogadamy , teraz muszę kończyć . Pa .
- No to mamy problem . – jęknęłam
- Nie gadaj głupot . Wszystko jej dzisiaj opowiem i będzie dobrze . – powiedział uśmiechając się
- Mam nadzieję. Ale Niall , mam do ciebie prośbę .
-Jaką ?
- Mogłabym być przy tej rozmowie ?
-Ale po co ? –zapytał zdziwiony
-Bo chcę przy tym być . A przy okazji …hmmm….jak to ująłeś , zakumplować się na tydzień .
-Ale ja tylko żartowałem . No ale jak chcesz przy tym być , to czemu nie –uśmiechnął się
-Dzięki.
-Ja będę uciekał . Przyjdź do nas o 18 – powiedział i wstał .
-Okej-powiedziałam i dałam mu całusa w policzek.
-Narka .
No i zostałam sama . Myślałam , że będzie gorzej . Że znowu się pokłócimy . Ale jednak się myliłam . Ciężko widzę to zakumplowanie się z Demi . Ale muszę się postarać , zrobię do dla Niall’a i dla siebie .
Wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do Wanessy.
(Rozmowa telefoniczna . W:Wanessa / S:Sophie)
S:Hej Wan .
W:Cześć kochana . Co tam słychać ?
S:Niall właśnie sobie poszedł .
W:I jak było ? Opowiadaj .
S: Dobrze było –zaśmiałam się .-Wan , możesz do mnie wpaść za godzinkę ? Wszystko Ci opowiem ,a po za tym mam do ciebie prośbę.
W:Jasne , spoko. To będę za godzinę.
Szięki . To papa
(Koniec rozmowy)
Poszłam się przebrać . Ubrałam to http://allani.pl/zestaw/512156
*Oczami Wanessy
Hmm…Ciekawe jak tam im poszła rozmowa . Sophie powiedziała ,że dobrze , ale opowie mi wszystko jak przyjdę. I ma jeszcze do mnie jakąś prośbę. Rozczesałam włosy i przebrałam się w to http://allani.pl/zestaw/512165
-Idę do Sophie – krzyknęłam i wyszłam
Po 10 minutach byłam już u niej .
-Hej słońce – powiedziałam kiedy otworzyła drzwi
-Cześć – uśmiechnęła się
-No to opowiadaj . Jak było ? – zapytałam siadając na kanapę
- A uwierzysz jeśli Ci powiem , że ani razu się nie pokłóciliśmy ?
-Serio ? –zapytała z niedowierzeniem
-Taa.. Tylko mam dwa małe problemy .
-Co znowu ?
-On chcę ,żebym zakumplowała się z Demi.
- Zaśmiałam się – No to powodzenia życzę . Żartujesz prawda ?
- Pokręciła głową na znak ,,nie’’
-Przecież z nią się nie da zakumplować . Ciągle jej coś nie pasuje , a jak tylko musi siedzieć w naszym towarzystwie to stawia fochy i w ogóle .
- Dzięki Wan . To na pewno mi pomogło . – powiedziała i opadła na kanapę , tuż obok mnie
-Sorrki . Ale taka jest prawda . A jaki jest drugi problem ?
-Niall , chce się ze mną przyjaźnić .
- No to chyba dobrze ?
-Znowu pokręciła głową na znak ,,nie’’
-Jak to nie ? Już nic nie rozumiem . Chyba powinnaś się cieszyć z tego powodu .
- Kurde , naprawdę nic nie rozumiesz ? –zapytała
-Tym razem ja pokręciłam głową na ,,nie’’ .
No bo kurde , serio . Chyba powinna się cieszyć z tego powodu .
- Wan , ja go dalej kocham . – powiedziała
-Ale jak to ? –wycedziłam zaskoczona
-No tak to . Tak naprawdę to nigdy nie przestałam .
- Oh – wymsknęło mi się – Będzie Ci ciężko się z nim zaprzyjaźnić , ale to nie jest rzecz nie możliwa . –powiedziałam i ja przytuliłam . –Mówiłaś , że masz do mnie jakąś prośbę . O co chodziło? - zapytałam
- Niall , dzisiaj będzie rozmawiał , o naszej dzisiejszej rozmowie . Powiedziałam mu , że chcę przy tym być .
-Tak , pójdę tam z tobą – puściłam jej oczko i się uśmiechnęłam
-Dziękuje – również się uśmiechnęła – Nie wiesz może dlaczego Chrissy nie odbiera ?
-Pojechała do szpitala .
-CO ?!
- Spokojnie.-jęknęłam – Musiała tam pojechać po wyniki dla jej wujka .
- Aaaa.. –zaśmiała się – Bo się już przestraszyłam . A słyszałaś gdzie Zayn zabiera Katy ?
- Nie . Gdzie ją zabiera ? –zapytałam z zaciekawieniem
- Do swoich rodziców . Czaisz to ?
- WOW . Katy wie ?
-Wie tylko , że gdzieś jadą . Ale nie wie dokładnie gdzie. Pewnie jakby się dowiedziała to by nie pojechała .
-No jak to Katy . Ale wiesz , wcale bym się jej nie dziwiła –zaśmiałam się
-No w sumie to ja też nie .
- Sophie , na którą musisz być u chłopaków ?
-Na 180 .
-To może się zbierajmy , mamy jeszcze 10 min .
-O kurde ! –warknęła i szybko wzięła potrzebne rzeczy
* Oczami Sophie
Kurde ! Jestem już spóźniona 20 minut !
Kiedy byliśmy już na posesji domu chłopaków , zauważyłam dziewczynę idącą w naszą stronę .
-Czy to nie jest Demi ? –zapytała Wan
-Tak to jest Demi –szepnęłam
Wzięłam głęboki wdech .
-Hej Demi – powiedziałam i stanęłam przed nią , żeby nie mogła iść dalej
-Czego chcesz ?
-Może trochę grzeczniej ? Chcę tylko pogadać .
-No to słucham .
-Chodzi o to , że nie chcę ,żebyśmy skakały sobie do gardeł . Sprawa między mną a Niall’em jest wyjaśniona , jesteśmy tylko przyjaciółmi . To ty jesteś jego dziewczyną i jego całym światem ,zależy mu na tobie . I nie chcę , żebyśmy się nienawidziły .
- Ale ja cię nie nienawidzę . Po prostu jestem zazdrosna . –powiedziała
-Demi ,naprawdę nie masz o co . Tak jak wcześniej powiedziałam ja z Niall’em się tylko przyjaźnie , i to się nigdy nie zmieni . Naprawdę . Dlatego możesz być spokojna . – powiedziałam po czym się szeroko uśmiechnęłam . Mam nadzieję , że moja przemowa była chociaż trochę przekonująca
-Wiesz ,tak naprawdę , mogłybyśmy zostać nawet przyj…-nie dokończyła – nie w sumie to nie mogłybyśmy . Ale możemy się zakumplować – zaśmiała się
-To co ? Zgoda ? –zapytałam i podałam jej rękę
-Tak. –pokiwała głową i również podała mi rękę –Ale teraz już muszę iść . Mam wywiad – powiedziała po czym pobiegła
-No to na razie . –szepnęłam
-Wow . Sophie . Jakaś ty urocza. Tak się poświęcać dla Niall’a – zaśmiała się
-Sama wiesz ,dlaczego to robię .
  • awatar One Direction - Fans Forever <3: ;) <33333333333...
  • awatar Lemon Tree ♥: ale i tak nie podoba mi się fakt, że ona ma wyjechać do Polski na miesiąc.. to za długo :P super jak zawsze, już czekam na dalszą część :)
  • awatar Vanish♥: super :D Demi jaka chamska, no na początku ;) ooo Sophie jakież to słodkie wyznanie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Miłego czytania kochani
ROZDZIAŁ 14
-Sophie ja chcę tylko porozmawiać .-powiedział
-A czy to co kol wiek zmieni ? –zapytałam patrząc mu w oczy
-A zmieni ? –powtórzył
-Nie – pokręciłam głową i wyplątałam dłoń z uścisku –Idziesz ? –zapytałam i weszłam do domu
-Mogę cię o coś prosić ? –zapytał
-Zależy o co ? – zapytałam , odwracając się w jego stronę
-Chciałbym , żebyśmy o tym wszystkim porozmawiali . O tym co się wydarzyło , co będzie dalej . Możesz do dla mnie zrobić ?
-Nie. –powiedziałam
-Sophie , proszę Cię … Chce mieć to wszystko wyjaśnione .-prosił
-Nie chcę ,żebyś miał później problemy z Demi . Ona i tak mnie już wystarczająco nie lubi . A jak się dowie , że się ze mną spotkałeś , może być jeszcze gorzej.
-Demi się nie przejmuj .. Później jej wszystko wytłumaczę .Na pewno nie będzie zła.
-Okej. Przyjdź do mnie dzisiaj o 200 . – powiedziałam i weszłam do salonu
-Za chwile będziemy gotowi – powiedział Harry
-Spoko… Nie śpieszy mi się – powiedziałam i poszłam na ogródek
*2 godziny później
Jesteśmy już od godziny na basenie . Chłopcy rozmawiają z fankami , wygłupiają się , zaczepiają ludzi , wrzucają cały czas nas do wody .Nawet z Niall’em się wygłupiałam . Na razie jest wszystko okej. Ale boje się tej dzisiejszej rozmowy .. Dzisiaj wszystko sobie wytłumaczymy , wszystko będzie wyjaśnione.
-Sophie idziesz z nami do jacuzzi ? –zapytała Katy
-Nie dzięki – uśmiechnęłam się – Zostanę tutaj z Harry’m i Louis’em – powiedziałam i podpłynęłam do nich – Zostaje z wami –powiedziałam i ich ochlapałam
-O patrz Louis ! Mamy kogo męczyć –zaśmiał się Harry
-Chyba w twoich snach –powiedziałam i popchałam go na Louis’a
Wygłupialiśmy się z godzinę . Później dołączyła się reszta.
*3 godziny później.
Biorę właśnie kąpiel .Niall przyjdzie za godzinę .
Ubrałam to http://allani.pl/zestaw/496909 . Włosy tylko wytarłam w ręcznik i rozczesałam .
Zeszłam na dół zrobić coś sobie do jedzenia . Zrobiłam sobie kanapki i nalałam soku pomarańczowego .Kiedy skończyłam umyłam naczynia i poszłam do salonu. Włączyłam sobie telewizję i usiadłam na kanapę .

*Oczami Katy (W tym samym czasie)
-Katy , mam dla ciebie niespodziankę –powiedział Zayn
-Jaką? – zapytałam zaskoczona
- Jak Ci powiem, to już nie będzie niespodzianka –zaśmiał się – Twoi rodzice zostali już o wszystkim poinformowani .
-Poinformowani o czym ?
-Że nie będzie Cię przez 3 dni – uśmiechnął się
-Zayn co ty kombinujesz ? –zapytałam
-Nic takiego –powiedział i zapalił papierosa

*Oczami Niall’a
-Hej-powiedziałem wchodząc
-Cześć-uśmiechnęła się –Siadaj –kiwnęła na kanapę
-Dzięki-powiedziałem i usiadłem
-Chcesz coś to picia ? –zapytała
-Nie , dzięki . –uśmiechnąłem się
-Okej-powiedziała i usiadła obok mnie
-Trochę mi trudno tu siedzieć …. Nie wiem od czego mam zacząć
-Nawet nie wiesz jak mi jest trudno..-szepnęła , ale i tak usłyszałem

-Dobra… Chcę mieć to już wszystko za sobą – powiedziałem
-Tak , ja też .
-Sophie , nie będę Ci mówił , że źle wtedy zrobiłem , że jestem skończonym idiotą , że jechałem na dwa fronty . Bo to wszystko oby dwoje dobrze wiemy .
-Chyba , nie tylko my dwoje – zaśmiała się
-No tak.. Chcę Ci tylko powiedzieć , że ty i Demi jesteście dla mnie tak samo ważne . Nie chcę stracić żadnej z was .
-Ale jednak wybrałeś Demi . –powiedziała
-Tak , wybrałem Demi , jestem dla niej kimś ważnym , ona dla mnie też .
-Myślisz, że ty dla mnie ważny nie jesteś ?
-Nie o to mi chodziło ..-jęknąłem –Przepraszam , nie chciałem , żeby to tak zabrzmiało

-Rozumiem.
-Nie chcę Cię stracić . Chcę , żebyśmy żyli w zgodzie , jako przyjaciele .
-Niall , ale jak ty to sobie wyobrażasz ? Że co , że będzie sielanka ? Wszystko pięknie , kolorowo ? Przecież to się nie uda . Demi mnie nienawidzi , ja zresztą też za nią nie przepadam , i to się nigdy nie zmieni.
-Wiem, że nie będzie łatwo. Ale życie nie jest łatwe . Spróbujmy . Nie chcę , żebyście od razu z Demi zostały najlepszymi przyjaciółkami , ale żebyście się chociaż odrobinę zakumplowały .
Widziałem ,że się waha ..
-Eee….Mmmmm….Okej..- w końcu się zdecydowała

-Nawet nie wiesz jak się cieszę ! – zaśmiałem się i ją przytuliłem
-Ja też się cieszę . Brakowało mi Cię-poczułem jak się uśmiecha – Mam ci coś jeszcze do powiedzenia .
-Co takiego ? –zapytałem i się odsunąłem
-To nic takiego . Po prostu wyjeżdżam za tydzień do Polski ..
  • awatar SALE!!!: hej, prowadzę stronę z wyprzedażami fajnych ciuszków :) zajrzyj, może znajdziesz coś dla siebie! : www.highsale.pinger.pl
  • awatar Nika.Styles♥: heuh <3 Agatko kochanie masz u mnie branie :D Rozdział jest boski <3 czekam na next ! :*
  • awatar One Direction - Fans Forever <3: <3 Booooosko... Kocham <3 *-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
ROZDZIAŁ 13
Szybko do niej podbiegłem .Jej głowę , położyłem ostrożnie na swoje kolana.Zimne ręce położyłem jej na czole.
Po chwili otworzyła oczy.
-Kurde , Sophie . Ale mnie przestraszyłaś.
Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do swojego pokoju.Położyłem ją na łóżku i usiadłem obok.
-Jeśli będziesz czegoś potrzebować ,to będę na kanapie w salonie - zaśmiałem się i wstałem
-Liam , zostań-szepnęłam
*Oczami Sophie
Liam położył się obok mnie,Było mi strasznie gorąco.Wzięłam jego dłoń i położyłam sobie na czole.Po chwili Morfeusz zabrał mnie do swojej krainy .
*Ranek
*Oczami Louis'a
Kiedy otworzyłem oczy , zobaczyłem śpiącą Van.Wyglądała tak słodko..Dałem jej całusa w nos i przyglądałem się dalej jak śpi. Leżałem tak 2 godziny.
-Cześć kochanie - powiedziałem kiedy otworzyła oczy
-Hej-uśmiechnęła się
-Jak się spało ? -zapytałem
-Dobrze. Musimy tą noc powtórzyć - zaśmiała się
-powtórzymy. i to nie jeden raz-powiedziałem i ją pocałowałem
-Idziemy coś zjeść ? -zapytała
-Chodźmy.
*Oczami Sophie
Kiedy się obudziłam , leżałam w objęciach Liam'a.
Zaraz , zaraz ! W objęciach Liam'a !
Szybko wydostałam się z objęć i usiadłam na końcu łóżka.
-Sophie,co się dzieje ?-zapytał zaskoczony
-Liam czy by ze sobą....czy my se sobą spaliśmy ?-zapytałam patrząc przed siebie
-Jesteśmy przyjaciółmi.
-Liam, Tak czy nie ?
-Nie.-powiedział i usiadł obok mnie
-To dlaczego spaliśmy w jednym łóżku ?
-Nic nie pamiętasz ?
-Pokręciłam głową na znak ,,nie''
-kiedy wróciłaś z klubu zemdlałaś , przyniosłem cie tutaj , no i chciałaś , żebym przy tobie został-opowiedział
-To wszystko wyjaśnia-uśmiechnęłam się
-Chodźmy coś zjeść-powiedział
Kiedy zeszliśmy do kuchni Zayn z Katy przyrządzali śniadanie .
-Podzielicie się?-zapytałam siadając do stołu
-Jasne.-powiedział Zayn i nałożył nam na talerz bekon i jajko.
-Dzięki-powiedziałam równo z Liam'em
-Może pojedziemy wszyscy na basen ? - rzucił pomysłem Louis
-To świetny pomysł-powiedziała Chrissy wchodząc do kuchni
-Nie wiem czy to dobry pomysł -powiedziałam -Znaczy wy jedźcie , ale ja chyba spasuję.
-Dlaczego?-zapytał Zayn
-Boi się ,że zwymiotuje -powiedziała Van i wszyscy zaczęli się śmiać
-Dzięki Van.Dobra , chodźcie-powiedziała i wstałam-tylko najpierw muszę iść do domu się przebrać.
-okej.To spotykamy się o 150, tutaj-powiedział Harry
-To ja idę zapytać Niall'a i Demi-powiedziała Katy i poszła do salonu , a my wszyscy za nią.
Po drodze zaczęło kręcić mnie w brzuchu . Jakbym miała zaraz zwymiotować .
-Sophie nie wchodź tu - powiedział Harry odwracając się w moją stronę
-Harry o co Ci chodzi ? -zapytałam przepychając się do przodu.
No tak Niall liże się z Demi . Mogłam się tego spodziewać .. Czuję się teraz tak samo jak w tamten feralny wieczór.
-Chyba się porzygam-jęknęłam i wszystkie twarze skierowane były na mnie.Dokładnie wszystkie.\
-Oj Sophie . Bądź miła - upomniała mnie Katy
-Nie , ale serio.Zaraz zwymiotuję - powiedziałam i pobiegłam do łazienki
*2 godziny później
Szykuję się własnie na basen. rzeczy mam spakowane , muszę się tylko przebrać.Za dwie godziny musze być u chłopców , ale pójdę wcześniej , bo pewnie dziewczyny i tak już tam są. Wyciągnęłam z szafy jakieś ubranie i poszłam sie ubrać .
Ubrałam to http://allani.pl/zestaw/488513
Umalowałam sie i wyszłam.
Po 30 minutach byłam od bramą. Niestety ma moje nieszczęście stał przed nią Niall i Demi
-Co ona tu znowu robi ? -warknęła Demi do Niall'a
-Też cię miło widzieć -powiedziałam i ich wyminęłam
-Do zobaczenia - usłyszałam za sobą
Po chwili Niall szedł obok mnie,
nie odezwałam się ani słowem
-Już się nigdy do mnie nie odezwiesz ? -zapytał i mnie zatrzymał
-Niall,proszę Cię - jęknęłam-Daj mi spokój

No i macie
Trochę nudny ... Ale cóż .... poprawie się
  • awatar One Direction - Fans Forever <3: Codoo... *.* Wpadnij do mnie <3
  • awatar Lemon Tree ♥: "Chyba się porzygam".. hahah! dobre dobre :D następny proszę ciut dłuższy :) jak zwykle genialnie :) mogłabym cały czas to czytać, bez przerwy :) :P
  • awatar Vanish♥: supeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeer :D mógłby być dłuższy, ale wiesz, jak to ja :D ,,Oj Sophie, bądź miła'' to mnie rozwaliło :D kocham Twoje opowiadanie :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
ROZDZIAŁ 12
*Oczami Vanessy
Siedzę właśnie u Louis'a. Oglądamy galę EMA. Planujemy iść wieczorem do klubu.Louis chce się wyrwać.Mi sie ten pomysł w 100% podoba.zabawimy się. Ale może by tak zabrać Sophie..? od tygodni , a może i nawet więcej nigdzie nie wychodzi , a w końcu są wakacje.
-Lou-szturchnęłam go
-Hm?-popatrzył w moja stronę
-Może pójść z nami Sophie? Od dłuższego czasu , nigdzie nie wychodzi.Powinna sie rozerwać.
-Pewnie , że może.Dlaczego by nie mogła ?
-No nie wiem.Może nie chcesz,żeby szła ?
-Zaśmiał się-ona jest moja przyjaciółką , a ja uwielbiam spędzać czas z przyjaciółmi-powiedział-I oczywiście ze swoją cudowną dziewczyną-dodał po czym skradł pocałunek
-Uśmiechnęłam się-To może się zbierajmy ?
-Ale jest dopiero 190
-Uwierz mi , szykowanie się zajmie mi sporo czasu.A o sophie nawet nie mówię.A po za tym musimy ją jeszcze zmusić żeby z nami poszła-zaśmiałam się
-Okej.-powiedział i wstał
Wyciągnął z szafy ubranie-Daj mi 10 minut-puścił mi oczko i poszedł do łazienki
po 20 minutach wrócił
-Miało Ci to zająć 20 minut - pokazałam mu język
-Wiem.Ale muszę jakoś wyglądać przy swojej ślicznej dziewczynie ,i naszej przyjaciółce-zaśmiał się
*2 godziny później
Jestem juz prawie gotowa.Pomalowana jestem , fryzurę też mam gotową . Teraz tylko musze się ubrać.
Po 3 minutach byłam w 100% gotowa
Ubrałam to http://allani.pl/zestaw/480102
-Jestem gotowa-powiedziałam wychodząc z łazienki
-śliczna.
-Dziękuję-pocałowałam go w policzek-Chodźmy -złapałam go za ręke i poszliśmy w stronę wyjścia
Po 5 minutach byliśmy w domu Sophie.
-Dobry wieczór-uśmiechnęłam się
-Cześć Vanessa-powiedział pan Jacob , tata Sophie-Dobry wieczór panu-podał rękę Louiso'wi-Jestem Jacob . tata Sophie -uśmiechnął się
-Louis-również podał mu rękę-Jestem chłopakiem Vanessy i przyjacielem Sophie
Czułam się dziwnie..Bardzo dziwnie...
-Czy jest Sophie?-zapytałam
-Jest u siebie na górze -powiedział i poszedł
Po chwili byliśmy w pokoju sophie.
-Zbieraj się ! idziemy się zabawić - powiedział Louis i wywalił ją z łóżka
-Mmm.Ale o co chodzi ?-zapytała
*oczami Sophie
-Zbieraj się ! Idziemy sie zabawić !-powiedział Louis i wywalił mnie z łóżka na ziemię
-mmm..Ale o co chodzi ? -zapytałam zaskoczona
-idziemy do klubu-powiedziała Vanessa
-Fajnie.Ale po co mi to mówicie ? -zapytałam-Ale po chwili sama sobie odpowiedziałam na to pytanie.-nie ma mowy . Nie. Nidzie z wami nie idę.-pokręciłam głową
-A właśnie , że idziesz-powiedział Lou-Musisz się rozerwać.W ogóle nie wychodzisz z domu.Siedzisz tu jak jakaś stara babcia.Chociaż w sumie , pewnie babcie mają ciekawsze życie niż ty.
-Dzięki Louis-kopnęłam go w kostkę bo tylko tutaj dosięgłam - Mi tutaj jest dobrze.
-Tak Ci się tylko wydaje-powiedziała vanessa i pomogła mi wstać
-Masz godzinę na przygotowanie się-powiedział Louis i popchnął mnie w stronę szafy
Wybrałam ubranie i poszłam do łazienki.Wzięłam szybki prysznic , wysuszyłam włosy po czym je pokręciłam.
Ubrałam to http://allani.pl/zestaw/480168
pomalowałam się po czym gotwa mogłam wyjść
-Możemy iść-powiedziała wychodząc z łazienki
-myślałem , że zajmie Ci to więcej czasu.-zaśmiał się Lou-Ładnie wyglądasz.
-Dzięki
Po 20 minutach byliśmy w klubie.
Zamówiłam sobie pierwszego drinka.Louis z Vanessą też. Louis wypił swojego za jednym razem i zamówił następnego.A co do tego , że zamówiłam sobie drinka , to nie byłam do końca ja.tylko Louis. Vanessa na początku była temu przeciwna , ale w końcu wymiękła .Louis właśnie wyrwał ją na parkiet.
*4 godziny później
Vanessa właśnie szaleje z Lou na parkiecie.Zrobiło się gorąco.no wiecie , namiętne pocałunki , obmacywanki. I Bóg wie co jeszcze. Strasznie szumi mi w głowi ,mam wrażenie , że zaraz zemdleje. chyba powinnam wracać do domu.Zresztą oni też.
kiedy podeszli do baru , zaczęłam się zbierać.
-A ty co?-zapytał już lekko wstawiony Lou
-Wracamy już do domu-powiedziałam i podałam im ich kurtki .-Tak szybko ?
-Louis , jesteśmy tu 4 godziny . Na dziś wystarczy.-powiedziałam
-sophie ma rację - powiedziala Van i zaczęła się ubierać.-A po za tym , ty chyba nie czujesz się za dobrze ? - dotknęła rekom mojego czoła-Boże ty jesteś lodowata
-i cała zielona - dodał Lou
-Czuje się jakbym miała zaraz zemdlęć - powiedziałam i ruszyłam w stronę wyjścia
-Zamówię taksówkę -powiedział Louis
-A mówiłam ,żebym nie piła.to nie chciałaś mie słuchać-mówiła Vanessa . ale jakoś słabo ją słyszałam.
Kurde chyba zaraz zwymiotuję ! -pomyślałam
Nie minęło nawet kilka sekund , a musiałam się od wrócić w stronę krzaków , chyba już wiecie po co.
po 20 minutach byliśmy w domu chłopaków . Nie chciałam tutaj być , bo w końcu tu mieszka ON. Ale Vanessa powiedziała , że tak będzie lepiej , jak zostanę tutaj.
Uff...Nikogo nie ma.Pewnie śpią.-pomyślałam
*Oczami Vanessy
Pewnie trudno jej tu być.Ale lepiej będzie , jeśli jej tata nie zobaczy jej w tym stanie.
-O! już wróciliście ! -powiedział Liam wychodząc z kuchni
-Nie śpisz jeszcze ? -zapytałam
-Jakoś nie mogę.A co wy tak szybko?-zapytał patrząc na sophie - dobrze się czujesz ?
-Właśnie dlatego między innymi wróciliśmy/-powiedziałam
-Stary , zajmi się nią . A my z Vanessą idziemy . no wiecie-powiedział Lou i poszedł na górę
-Taaa.Nie trudno się domyśleć co planuje-walnęła sophie
-spaliłam buraka i rownież poszłam na górę
*oczami Liama
-Chodć zrobię Ci gorącej herbaty.Mi to zawsze pomaga-uśmiechnałem się
-Dzięki.Jesteś koch-nie dokończyłam bo upadła na ziemię
  • awatar One Direction - Fans Forever <3: Mega, nooo *-* Pisz dalej jak najszybciej !! I wpadaj do mnie !! <3
  • awatar Blonde♡: czekam na kolejny :D obym nie musiała za długo :P
  • awatar Lemon Tree ♥: uu Sophie i Liam.. a Niall będzie zazdrosny hahah, podoba mi się, bo cały czas coś się dzieje, masz talent dziewczyno i pomysły :D oby tak dalej już nie mogę się doczekać :):):)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
ROZDZIAŁ 11
-Co się stało ? Co chcesz nam wytłumaczyć ? -zapytał Zayn , gasząc papierosa
-Chodzi o moje zachowanie przez te kilka dni.Wszystko zwaliłem.Nie mam już szans-załamałem się
-Niall , ale co zwaliłeś ? -zapytał Harry
-Sophie,widziała jak całuję się z Demi.-O Stary ! Masz zdrowo przejeb..-nie dokończył , Liam go szturchnął
-Ale kiedy was widziała ? -zapytał Louis
-w piątek wieczorem-szepnąłem
-Ale wtedy przecież miałeś randkę z Sophie-zaśmiał się Lou
-Zaraz , zaraz-jęknął Liam-Chyba nie chcesz nam powiedzieć , że całowałeś się z Demi na randce z Sophie!
-Przed randką...Czekałem na ogródku,aż przyjdzie Sophie , ale zamiast niej przyszła Demi.Była cała zapłakana , przepraszała mnie , mówiła , że nasz związek się poprawi , że będzie inny niż do tej pory.Ni i nie wytrzymałem pocałowałem ją.i wtedy przyszła Sophie.Krzyczała , że jestem świnią , że nie chcę , mnie znać , że zachowywałem się jak dziecko , bo nie potrafiłem powiedzieć jej prawdy , że ją okłamywałem- tłumaczyłem się -No a na koniec , strzeliła mi w twarz i uciekła.
-Kurde Stary ! Umawiasz się z Sophie na randkę a całujesz się z Demi- -powiedział zaskoczony Liam
Widać było , że chłopcy są zaskoczeni i to bardzo. Ale ja ja na prawdę nie chciałem żeby to tak wyszło.Ale ja chyba jeszcze coś czuję do Demi. Moje uczucie do niej jeszcze nie wygasło , aby najmniej nie do końca.
-Musicie mi pomóc-szepnąłem
-Ale w czym?-zapytał Zayn
-Bo ja chyba jeszcze coś czuję do Demi
-Chyba ? -powtórzył Harry
-Mi Ci w tym nie pomożemy.po pierwsze nie mamy jak , a po drugie sam musisz sobie pomóc.Musisz wiedzieć czego tak na prawdę chcesz.Bo jak na razie bawisz się ich uczuciami-powiedział Liam
*Oczami Katy
*tydzień później.
Siedzimy z Zayn'em w jego pokoju. Leżymy w łóżku i rozmawiamy o wszystkim
-Jak się czuje Sophie ? -zapytał
-No a jak ma się czuć ? Udaje , że w ogóle jej to nie ruszyło , że się tym nie przejmuję , ale my z Chrissy i Vanessą wiemy , że tak nie jest.Jej rodzice powiedzieli nam , że złapali ją kilka razy jak płacze-powiedziałam i usiadłam abym mogła patrzeć na jego twarz.
-Tak tez myślałem-szepnął-Nadal nie mogę uwierzyć , że Niall tak się zachował.To do niego nie podobne.No a teraz jeszcze wrócił do Demi.
-Że co ?! Jak to wrócił do Demi?!
-I udaje , że nic się nie stało.Nie popieramy tego z resztą chłopaków , ale jesteśmy jego przyjaciółmi i musimy uszanować jego decyzję.-tłumaczył
-Może i jestem jego przyjaciółką , ale tej decyzji nie uszanuję-warknęłam i wstałam-Niall u siebie?
-Chyba tak.
Wyszłam i zaczęłam kierować się w stronę pokoju Niall'a. Usłyszałam za sobą kroki Zayn'a.Dobrze , że za mną poszedł , przy nim będę bardziej miła.
Szybkim ruchem otworzyłam drzwi do pokoju Niall'a.
Jest -pomyślałam -Siedzi z tą swoją zołzą
-Mmmm...Cześć Katy-uśmiechnął się-To jest Demi-powiedział i pokazał na dziewczynę siedzącą na łóżku
-Nie przyszłam tu poznawać twojej dziewczyny-warknęłam-Ale wiem kto to jet-dodałam
-Katy,ale o co Ci chodzi?-zapytał zaskoczony
-Wrócłeś do Demi ! Udajesz , że nic się nie stało.Sophie przez Ciebie płacze , nie wychodzi z domu . Nie przeprosiłeś jej . I ty się jeszcze pytasz o co chodzi-krzyczałam
kontem oka zobaczyłam , że oparty o drzwi stoi Zayn i wszystkiemu się przyglądam
-Przeprosiłem ją-szepnął
-A no tak , przez sms'a.Fest przeprosiny !
-A co do całej reszty.To nie twoja sprawa-warknął
-A właśnie , że moja.Sophie jest moją przyjaciółką , a ty moim przyjacielem.Martwię się o was-dodałam łagodniejszym tonem
-Nie musisz się o mnie martwić-uśmiechnął się-MAm wszystko pod kontrolą.
  • awatar Lemon Tree ♥: no świetnie, tego się nie spodziewałam.. czytam dalej :P
  • awatar Agata Korabel: @gość: Hahahah... Mam nadzieję , że będziesz wpadać :) :*
  • awatar Gość: Niall to menel, jak on mógł ja tak potraktować? żeby nie było nie jestem hejtem, tylko wkurzyło mnie jego zachowanie ;) postaram się wpadać częściej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dobra kochani
Na geografie już prawie umie Teraz jeszcze Fizyka -,-
Ale mam dla was 11 rozdział
Zabiorę się teraz za przepisywanie go
 

 
No więc Siemka
Idę dzisiaj na maraton z Zmierzchu <radocha> Kocham ten film ! Po prostu kocham <3 A wy ?
O 200 leci World Stage - Justin Bieber YEAH!
SWAG ! SWAG ! SWAG !
Może przed wyjściem zdążę wysmarować jakiś rozdzialik
 

 
ROZDZIAŁ 10
(2 CZĘŚĆ)
*Oczami Sophie
Cały dzień leżę w łóżku i oglądam telewizję. Dzwoniła mama , że wracają za 3 dni. Więc przez te 3 dni będę musiała ogarnąć swoje życie.Nie chcę żeby rodzice się dowiedzieli o czym kol wiek . Po chwili dostałam sms'a

,,Sophie , daj mi to wszystko wytłumaczyć.Nie wiesz wszystkiego. Proszę. ''

Co za idiota ! Nie wiem wszystkiego ?To ciekawe co jeszcze przede mną ukrywał?!

,,Niall widziałam co widziałam . Nie chcę słuchać twoich wytłumaczeń.Myślałam , że jesteś inny.Ale jednak media wszystko naciągają . Nie pisz już do mnie ''

*Oczami Niall'a
Myślałam , że jesteś inny.
Wszystko zawaliłem . Ona mi nie da drugiej szansy. Ale to nie znaczy , że się podam . bedę robił wszystko , żeby mi wybaczyła. Pogadam z chłopakami . Widać , że męczy ich moje zachowanie .Martwią się , widać to po nich. Ubrałem koszulkę i poszedłem do pokoju Louis'a gdzie pewnie siedzi reszta.
-Hej chłopaki-powiedziałem wchodząc do pokoju -Możemy pogadać ?
-Jasne.-powiedział Liam
-Gadaj o co chodzi-Louis
-Bo muszę wam wszystko wytłumaczyć -powiedziałem i usiadłem na kanapie

Hahahahahah ! Ale tego dużo ! Ja nie mogę !
  • awatar Vanish♥: niezłe :P
  • awatar Blonde♡: To żeś poleciała :P haha to chyba 1/4 drugiej części :D
  • awatar Lemon Tree ♥: no wiesz co, taki krótki? uduszę Cię zaraz! :P dawaj następny i dłuższy :D hehehe.. niech się w końcu wyjaśni sprawa Sophie i Nialla :):)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Na 11:45 do szkoły Mogła bym mieć tak codziennie Dzisiaj i tak nie idę , bo lecę do lekarza ;/ Grrr
Weroniczko na pewno pójdzie Ci świetnie ! Trzymam kciuki )
No więc , dzisiaj może napiszę drugą część rozdziału )
Teraz piję cieplutką herbatkę i siedzie z babcią i oglądam TV heheszki D
A co tam u was słychać ? Dzieje się coś ciekawego ?
No to do napisania później


  • awatar Agata Korabel: @Lemon Tree ♥: Już dodaję :)
  • awatar Agata Korabel: @Me+You=♥: no to w takim razie dodaje :)
  • awatar Lemon Tree ♥: no właśnie, dawaj dalszą część bo już się doczekać nie możesz :P nie wolno tak mnie w napięciu trzymać hehehe
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
ROZDZIAŁ 10
część 1
Weszłam do ogródka . Drzewka były oświetlone lampkami , ścieżka była wyłożona kamykami , torchę źle mi się szło ale okej.
Kiedy doszłam do końca , zobaczyłam Niall'a . Jednak nigdy nie chciałam tego zobaczyć na własnie oczy. Nie był sam . Była z nim Demi . A na dodatek , oni , oni się całowali . Łzy napłynęły mi do oczu.Ale nie chciałam płakać . Nie tu i nie teraz.
Stał odwrócony do mnie plecami , dlatego mnie nie widział i dalej całował się z Demi.
-Na prawdę chciałeś żeby tu przyszła ,po to żebym zobaczyła jak całujesz się z Demi ? -powiedziałam-Po to , to wszystko było ?
-Sophie - szepnął , odwracając się w moją stronę
-Te wszystkie miłe słówka , spotkania , ten pocałunek . Po co to wszystko ?
-Pocałunek ?! - krzyknęła Demi
-Demi , idź z tond !-warknął Niall
A po chwili już jej nie było.
-Jesteś zwykłą świnią -warknęłam
-Ale Sophie . To nie tak jak myślisz. Ja nie wiedziałem czego chcę . Czekałem na Ciebie , chciałem Ci powiedzieć , że jesteś dla mnie ważna ,że mi na tobie zależy , że
-Zamknij się! - krzyknęłam , przerywając mu - Nie chcę tego słuchać ! W ogóle nie chcę Cię znać !
Odwróciłam się i zaczęłam biec . Niestety na samym końcu potknęłam się o te głupie kamienie i upadłam. Niall za mną pobiegł i kucnął przy mnie.
-Nic Ci nie jest ? -pomógł mi wstać
-Nie dotykaj mnie !
-Sophie , nie zachowuj sie jak dziecko . Porozmawiajmy ...
-Ja nie chcę z tobą rozmawiać !Kto tu się zachowuje jak dziecko ?! To ty nie umiałeś powiedzieć mi prawdy ! To ty robiłeś mi nadzieję , a ja na to wszystko się nabierałam !-szepnęłam po czym go spoliczkowałam i pobiegłam.
Nie mogę uwierzyć , że to wszystko się tak skończyło.Miało być tak pięknie.Tak , jednak moja babcia miała rację , powtarzając mi , że życie to nie bajka. Jak on mógł mi to zrobić.Myślałam , że on jest inny. Nic z tego nie rozumiem . Nie wiem co mam o nim myśleć . Które jego oblicze jest prawdziwe.
Wróciłam do domu , przebrałam się w piżamę i położyłam się od razu do łóżka. Nie miałam na nic sił , ani ochoty. Z bezsilności zaczęłam płakać. Rodziców nie ma , więc nie będą mi zadawać tych beznadziejnych pytań typu ,,Co się stało ? '' albo ,,Dlaczego płaczesz'' . I nie będą mi mówić , że wszystko będzie dobrze. Na pewno za jakiś czas będzie , ale nie teraz.
*Dwa dni później
Zrobiłam sobie dwa dni wolnego od szkoły , od ludzi.Za kilka dni wakacje więc niczego ważnego nie stracę , bo pewnie i tak nic nie robili .A po za tym i tak bym nie umiała się na niczym skupić.
Dziewczyny chciały wczoraj do mnie wpaść , ale nie mam jeszcze ochoty z nikim gadać . Ale obawiam się ,że i tak nie darują mi i prędzej czy później mnie odwiedzą . Będę musiała im to wszystko opowiedzieć , będę musiała być twarda , nie pokażę nikomu , że mnie to zabolało , nikomu !
Postanowiłam jednak , że w połowie lipca jadę do babci Krysi. Tam będę mogła odpocząć , zapomnieć. Muszę to jeszcze tylko powiedzieć reszcie.
*Oczami Vanessy
Ufff...Nareszcie przerwa . Jeszcze tylko dwie godziny i do domku . Umówiłam się dzisiaj z Louis'em Przyjedzie po mnie o 200 .Ciekawe co tym razem wymyślił .
-Ej dziewczyny.Tak pomyślałam , że może pójdziemy dzisiaj do Sophie.-powiedziała Katy
-Myślisz , że to dobry pomysł ? - zapytała Chrissy
-Wczoraj do niej dzwoniłam i powiedziała , że nie ma ochoty się z nikim widzieć -powiedziałam
-No mnie powiedziała to samo - szepnęła Chrissy
-No właśnie.Coś jest nie tak . Coś się stało.I myślę , że chodzi o Niall'a-powiedziała Katy siadając do ławki
-To w takim razie złożymy jej niezapowiedzianą wizytę - zaśmiałam się
*Oczami Zayna
-Zauważyliście , że Niall chodzi jakiś taki smutny ? -zapytałem chłopców

No i macie pierwszą część
Za długa ona nie jest , ale muszę oddać już kompa mamie
  • awatar Agata Korabel: @Jadzia: Cieszę się , że Ci się udaje :) hehehe
  • awatar Gość: okej, szczęście mi sprzyja, bo znowu znalazłam stronę :D szkoda mi Sophie, Niall grrrr.... mam nadzieję, że się wyjaśni :)
  • awatar sprzedaje ♥: hej, :P sprzedaje ciuchy wpadniesz./ zapraszam :P i sorry za spam;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
No więc , postanowiłam , że napiszę wam teraz rozdział . Bo i tak nic nie robię. Teraz dopiero się obudziłam , miałam iść na 9:30 na kółko , ale tak jakoś wyszło ,że się nie obudziłam xd o.O
Miałam taki dziwny sen ... Ale za razem baardzo mi się podobał ) No to życzę wam miłego czytania

ROZDZIAŁ 9
*Oczami Chrissy
Dziewczyny przed chwilą poszły . Robię sobie właśnie gorącą herbatkę . Po chwili zadzwonił dzwonek . Pewnie czegoś zapomniały .
-Czego zapomniałyście ? -zapytałam otwierając drzwi
Jezu to nie one !
-Harry-szepnęłam
-Chrissy , porozmawiajmy .-prosił-Daj mi chociaż 15 minut
-Nie-powiedziałam-Ta rozmowa zajmie na trochę więcej-uśmiechnęłam się - Wejdź .
Zakluczyłam drzwi.
-Napijesz się herbaty ? Bo właśnie sobie robię .
-Pewnie.
-Okej.No to idź na górę . Pierwszy pokój po lewej.Ja zaraz przyjdę - powiedziałam i poszłam do kuchni.
Przygotowałam dwie herbaty i poszłam na górę . Kiedy weszłam do pokoju Harry stał na środku i patrzył się w sufit.
-Harry ? Może lepiej usiądź-zaśmiałam się , i wręczyłam mu kubek z herbatą .-No to może ty zaczniesz ?
-Okej.-powiedziała przy czym lekko się uśmiechnął-Dlaczego mnie unikasz ? Od tamtej wspólnej nocy traktujesz mnie jak powietrze . Dlaczego ?
-Harry , bo....To była nasza pierwsza randka , a już wylądowaliśmy w łóżku.
-To dlatego mnie unikasz ? -zapytał - Żałujesz.-oznajmił
-Nie wiem... A ty ?
Bałam się odpowiedzi . Ale musiałam to wiedzieć .
-Nie.i nigdy nie będę. Nie jestem taki , żeby chodzić z dziewczyną na pierwszej randce do łóżka. Ale stało się.Nie cofniemy czasu. A powiem Ci , że nawet bym tego nie chciał . To była wyjątkowa dla mnie noc.-tłumaczył
-Harry , ja...
-Nic nie musisz mówić - przerwał mi- Rozumiem . - Lepiej już pójdę - powiedział i wstał
-Harry , zaczekaj .Jeszcze nie skończyłam - zatrzymałam go
-Nie ? To co chcesz mi powiedzieć ?
-Nic .
-Nie rozumiem - pokręcił głową
-Chce coś zrobić.-złapałam go za kark i pocałowałam
-Ale przecież jeszcze przed chwilą powiedziałaś , że żałujesz .
-Wcale tak nie powiedziałam . Powiedziałam , że nie wiem . A to jest różnica.
-Czyli , że nie chcesz tego wszystkiego kończyć ?
-Nie - pokręciłam głową-Ja po prostu bałam Ci się pokazać na oczy . Nie wiedziałam jak mam się zachować .
-Mogłaś po prostu ze mną porozmawiać -uśmiechnął się
-Teraz już wiem - odwzajemniłam uśmiech
*W tym samym czasie
*Oczami Sophie
Leżę już grzecznie w łóżeczku. Jest dopiero 190 , ale czuję się tak jakoś mocno zmęczona. Ciekawe czy Chrissy w końcu porozmawia z Harry'm. Jak nie to na prawdę zrobię to za nią . Będzie zła , ale Harry w końcu się dowie o co chodzi...
*Następnego dnia
Właśnie się obudziłam. Kurdę już dochodzi 120 . 17 godzin spałam ! o.O No nie źle . Pobiłam swój rekord ! Hahaha
Poszłam się przebrać http://allani.pl/zestaw/458327
i zrobić wszystkie poranne czynności. Zjadłam śniadanie i poszłam zadzwonić do Chirssy.
(S:Sophie / Ch: Chrissy )
S:Siemka
Ch:No hejka . Co tam słychać ?
S:A dobrze. Nie dawno się obudziłam . Spałam 17 godzin , czaisz to - zaśmiałam się
Ch: Wow! Dziewczyno pobiłaś swój rekord ! Brawo ! Haha
S: Nono. A co tam u ciebie skarbie ?
Ch: W porządku .
S:W porządku ? Tylko tyle ? Rozmawiałaś wczoraj z Harry'm , więc nie może być tylko w porządku .
Ch: Jest wspaniale ! Lepiej ? Ej,a skąd ty wiesz , że z nim rozmawiałam ?
S: Jak wracałyśmy wczoraj z Vanessą od Ciebie to go spotkałyśmy . No to opowiadaj jak było ?
Ch: Jutro Ci wszystko opowiem , bo teraz muszę kończyć . Tata woła. -powiedziała - Powodzenia na randce z Niall'em.
S: To żadna randka - jęknęłam do telefonu ale Chrissy odłożyła już telefon .
-Kurdę -szepnęłam
Z Niall'em jestem umówiona na 19:30 , więc mam jeszcze sporo czasu. Wzięłam laptopa i weszłam na Twittera. Directioners znowu kłócą się z Beliebers. Napisałam tylko jedego tweeta

,,Kurczę dziewczyny ! Powinnyście się wspierać , a nie najeżdżać na siebie. Tym nic nie zdziałacie , no bo serio . Co wam to da ? NIC . Kompletnie nic . Więc , weźcie się ogarnijcie . ''
I się wylogowałam . Postanowiłam , że napiszę coś na bloga.

,,Hej kochani
Dawno tutaj nie zaglądałam , ale to przez brak czasu. Tyle się dzieje. Dzisiaj jest wyjątkowy dzień . Na razie nic wam nie powiem , ale dowiecie się wszystkiego w swoim czasie A u was coś się dzieje ? Pozdrawiam i całuję ''

Powchodziłam jeszcze na różne stronki , i tak mi zleciał czas do 150. Postanowiłam , że to ja zrobię dzisiaj obiad . Przygotuję lazanię . Poszłam do kuchni i zaczęłam ją przyrządzać . Wszystko było gotowe po półtorej godziny .Nałożyłam sobie trochę na talerz i zaczęłam jeść . W miedzy czasie napisałam sms'a do Katy.
,,Hejka. Co tam ? Chrissy nareszcie porozmawiała z Harry'm ''
Po 5 minutach mi odpisała
,,Siemanko. A dobrze. Jestem z Vanessą u chłopaków.Za chwile zbieramy się wszyscy do kina No na reszcie .. Myślałam ,że będziemy musiały to za nią zrobić hehe. Kurde dziewczyno , na pewno Ci się spodoba to co przygotował dla Ciebie Niall ''

,,A co przygotował ? ''

,,Nic Ci nie powiem ;p Ale na pewno Ci się spodoba ''

Pozmywałam naczynia i poszłam do pokoju. 17:30.
Postanowiłam , że wezmę sobie kąpiel. Przygotowałam ubranie i poszłam
się myć .Myłam się do 18:20 . Zaczęłam się malować . Zrobiłam sobie delikatny makijaż . Pomalowałam rzęsy , podkreśliłam je czarną kreską na policzki nałożyłam trochę pudru a usta pomalowałam różowym błyszczykiem. Włosy sobie pokręciłam.Weszłam do pokoju i ubrałam to : http://allani.pl/zestaw/458327
I wyszłam . Mam do nich 30 minut więc powinnam być na czas.
Okej. Jestem już przed ich bramą . Nacisnęłam na dzwonek i czekałam aż mi otworzy.
Dobra jestem już na posesji. Przed drzwiami znalazłam kartkę
,,Idź na ogródek ''
Fajnie... Robi się ciekawie -pomyślałam

No i koniec ) Następny rozdział będzie jak pod tym będzie 10 komentarzy LET'S DO THIS !
Przed chwilą się dowiedziała , że ciocia kupiła mi to :

Aaaa ! Ciesze się , jak Niall kiedy dostanie jedzenie
  • awatar Agata Korabel: @Lemon Tree ♥: HAhahahhahhaahh ! Dzięki xd hhaah....
  • awatar Lemon Tree ♥: weszłam sprawdzić jak się mają komentarze i proszę jest ich więcej bez mojej pomocy :D oby tak za każdym razem było.. więc przesłanie do tych co czytają PISZCIE KOMENTARZE! :) pozdr :D
  • awatar Gość: hmmm... fajny :) moja koleżanka dodała przed chwilą komentarz :) razem czytamy :) ej, Niall, co ty kombinujesz? jestem ciekawa :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
No więc....
Jedyne co mogę napisać to Przepraszam ...
Ale tyle miałam na głowie .... Na prawdę ....
Tańce , szkoła , dodatkowy angielski .... Wydaje się , że to mało , ale na prawdę , to się tylko tak wydaje ..
Jutro idę na miasto z Martą i może Filipem .
Ale jak wrócę zabieram się za napisanie rozdziału . Chodź by nie wiem co się działo , napiszę go!
Teraz już z innej bajki .
Słyszeliście ten wywiad dla RMF MAXX ?
Rany Julek ! Zawał xd haha no ale serio haha!
Teraz macie kilka fotek chłopaków a ja zmykam
 

iniallharry
 
fuck.reality123
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Na początku króciutki filmik
Hahaha ! Kocham to oglądać ... Zawsze to włączam kiedy mam zwalony humor
No a teraz UWAGA ! UWAGA ! ROZDZIAŁ 8 ! Miłego czytania

ROZDZIAŁ 8
*Oczami Sophie
*6 dni później
Idę dzisiaj na zakupy z Vanessą i Chrissy. Katy nie może , bo wcześniej umówiła się z Zayn'em . Już jutro idę na spotkanie z Niall'em . Nie wiem czy mogę nazwać to randką , dlatego mówię spotkanie . Hahaha ! Kilka dni temu spędziliśmy miły wieczór . Oczywiście bez skojarzeń . Niall wrócił spokojnie na noc do domu . Hehe . To tylko tak dla pewności , żebyście sobie czegoś nie pomyśleli . Mówił mi , że bardzo mu się podobam , że mu na mnie zależy , że jestem inna niż reszta jego dziewczyn. No fakt , za dużo tych dziewczyn to on nie miał .... Doszło nawet do pocałunku . Tak wiem , nie powinni tego robić , bo w końcu Niall jest z Demi . Ale tak bardzo tego pragnęłam.
Dla jasności , nie jestem z Niall'em.
No i oczywiście znowu musiał mi ktoś przeszkodzić w moich rozmyśleniach . Tym razem był to mój tata
-Córeczko , możemy porozmawiać ? -zapytał tata wchodząc do mojego pokoju
-Pewnie - uśmiechnęłam się - Coś się stało ?
Zawsze zadaje to pytanie , kiedy ktoś chcę ze mną porozmawiać . nie wiem dlaczego ...
-Bo wiesz , za tydzień zaczynają Ci się wakacje.I tak pomyśleliśmy z mamą , że może pojechałabyś na całe wakacje do Polski ? No wiesz do babci Krysi. Bardzo się za tobą stęskniła .
-Na całe dwa miesiące ? Ale przecież miałam jechać z dziewczynami do Włoch .
-No wiem. Ale babcia się strasznie za tobą stęskniła.
-Wiem , wiem . Ja też -szepnęłam - Pomyśle nad tym dobrze ?
-Dobrze. - uśmiechnął się
-A teraz Cie przepraszam , ale musze się przygotować bo idę za chwile na miasto z Chrissy
i Vanessą .
-A Katy ?
-Katy nie może . Jest umówiona z chłopakiem.
-Z tym mulatem , co ciągle ją z nim widuję ?
-Tak tato.On się nazywa Zayn.-zaśmiała się
-A ty kiedy będziesz miała jakiegoś chłopaka ? Hmmm?
-Tato . - jęknęła i rzuciłam w niego poduszką
-dobra już o nic nie pytam . Daje Ci już spokój -powiedział i podszedł do drzwi-Tylko wiesz.Wybierz jakiegoś ładnego - puścił mi oczko i wyszedł.
Mój tata mnie powala . Ciekaw co by zrobił jakby się dowiedział , że jutro idę na rand....spotkanie. Kurczę , z tego wszystkiego zapomniałam , że za tydzień jest koniec roku. No nic , muszę się zacząć przygotowywać na to miasto.
Włożyłam wszystkie potrzebne rzeczy do torebki i się pomalowałam .Teraz tylko jakieś ubranie... Tylko co ja mam założyć ? Na dworze jest ciepło więc na pewno coś z krótkim rękawkiem .
Wybrałam to http://allani.pl/zestaw/443693
Rozczesałam włosy i wyszłam. Mam do centrum 15 minut , więc spoczko.
Po chwili dostałam sms'a od Zayn'a
,,A gdzie to się moja najlepsza koleżanka wybiera ? ''
Rozejrzałam się dookoła i nigdzie go nie widziałam . Po kilku sekundach dostałam kolejnego sms'a , tym razem od Katy.
,,rozejrzyj się jeszcze raz. Dokładniej ;p ''
No to się rozejrzałam .No i kurde znowu nic . Chciałam napisać jej sms'a , ale ktos zaczął z auta do mnie machać . To oni czy nie oni ? Aaaa.Tam !Najwyżej jak coś to spytam się o drogę . Kiedy podeszłam do auta odetchnęłam z ulgą . To był Zayn z Katy .
-Co w tutaj robicie ? -zapytałam
-A jechaliśmy właśnie do domu . Ale zauważyliśmy ciebie -powiedział Zayn
-Aha..A nie łatwiej było mnie zawołać , a nie wysyłać , jakieś tajemnicze sms'y ? -zaśmiałam się
-Tak było zabawniej - powiedziała Katy
-Dobra , miło było. Ale ja już muszę lecieć , dziewczyny już pewnie na mnie czekają . - powiedziałam
*3 godziny później
Zakupy udane . Kupiłam sobie śliczną sukienkę i buty , Dziewczyny też sobie coś kupiły. Teraz siedzimy w domu Chrissy.Nie powiedziałam im jeszcze o propozycji taty.
-Denerwujesz się ? - zapytała Vanessa
-Trochę . - odpowiedziałam
-Tylko nie pijcie za dużo wina - powiedziała Chrissy
-Ja w ogóle nie wiem co on planuje - szepnęłam - Chrissy. Rozmawiałaś z Harry'm ?
Pokiwała głową na znak ,,nie''
-To na co ty jeszcze czekasz ? - zapytała Van i wyciągnęła telefon - Sorrki , tata dzwoni .
-Chrissy.Musisz z nim porozmawiać . Nie możesz tego odwlekać .-tłumaczyłam
-Dobra dziewczyny. Muszę się już zwijać . -powiedziała Van , wstając
-Ja tez sie już będę zbierać .-powiedziałam
-Trzymaj się - powiedziała Vanessa i wyszła
-Pa-uśmiechnęłam się - Pogadaj z nim
-Ej Vanessa ! zaczekaj ! - krzyknęłam
Po chwili ją dogoniłam .
-Masz mi jutro wszystko opowiedzieć .-zaśmiałam się
-Okej.Zadzwonię do Ciebie jak wrócę .
-Harry!?
-Co ? -zapytałam odwracając się w jej stronę
-Harry idzie .-kiwnęła głową
-A no faktycznie.
-Cześć dziewczyny - uśmiechnął się
-Hej-przytuliłam go-Gdzie się wybierasz ?
-Pewnie do Chrissy - wyprzedziła go Vanessa
-Tak. Nie wiecie może czy jest w domu ? - zapytał

No i koniec. ten rozdział specjalnie jest taki nuudny , bo następny będzie fajoowski .
 

 
No więc , rozdział 8 mam gotowy
Ale dodam go jak pod rozdziałem 7 będzie 5 komentarzy ) LET'S DO THIS ! <3
- Z buziakami dla was